Na ulicy coraz częściej rzucają mi się w oczy pierścionki z kolorowymi kamieniami, szczególnie te zielone, osadzone w chłodnym srebrze. Lubię ten duet, bo nie jest przesłodzony, a przy tym potrafi dodać charakteru nawet prostym ubraniom.
Srebrny pierścionek z zielonym kamieniem – jaki wybrać na co dzień?
Na co dzień najlepiej działa u mnie model o dość prostej oprawie, bez dużej liczby ozdobników. Zielony kamień może być wtedy głównym akcentem, a srebro daje mu świeże, lekkie tło. Przy większej, mocno fasetowanej ozdobie raczej odpuszczam dokładanie kilku wyrazistych pierścionków, bo całość szybko robi się zbyt ciężka wizualnie.
Najbardziej naturalnie widzę taki pierścionek z białym T-shirtem, prostymi jeansami z wysokim stanem i krótką kurtką w granatowym albo grafitowym kolorze. Do tego wystarczą małe srebrne kolczyki i zegarek na skórzanym pasku. To zestaw, który nie wygląda przesadnie elegancko, ale zielony detal sprawia, że nie jest też całkiem zwyczajny.
Zielony kamień i dzianina, czyli miękka stylizacja na chłodniejsze dni
Tu stawiam na kontrast faktur. Gładki, chłodny metal bardzo dobrze wypada przy miękkim swetrze, szczególnie w odcieniu kremowym, czekoladowym lub ciemnozielonym. Jeśli wybieram grubszy splot, pierścionek powinien mieć prostszą formę, żeby nie konkurował z fakturą ubrania.
- sweter z dekoltem w serek albo okrągłym wycięciem,
- spódnica midi z denimu lub wełniana w kolorze grafitowym,
- kozaki na niewysokim obcasie,
- delikatna srebrna bransoletka zamiast dużej liczby pierścionków.
Taki zestaw ma spokojny, trochę jesienny charakter. Nie wybieram do niego bardzo błyszczącej torebki, bo przy dzianinie i zielonym kamieniu lepiej wygląda matowa skóra albo zamsz.
Jak noszę srebrny pierścionek z zielonym kamieniem do pracy?
W biurowej stylizacji lubię, gdy biżuteria dodaje koloru, ale nie odciąga uwagi od całego stroju. Dlatego dobrze widzę tutaj średniej wielkości pierścionek z owalnym albo prostokątnym kamieniem, połączony z białą koszulą, spodniami o prostym kroju i marynarką w granacie. Srebro pasuje do takiej palety bez problemu, a zieleń przełamuje formalny zestaw.
Jeśli koszula ma szerokie mankiety, wybieram cienką bransoletkę lub sam zegarek, zamiast dokładać kolejne mocne dodatki. Przy rękawach sięgających do nadgarstka pierścionek jest bardziej widoczny, więc nie potrzebuję już dużych kolczyków. Całość pozostaje schludna, ale nie wygląda jak stylizacja wyjęta prosto z biurowego schematu.
Minimalistyczny pierścionek z zielenią i czarną bazą
Czerń mocno podbija kolor kamienia, dlatego często łączę srebrną biżuterię z czarnym golfem, spodniami palazzo i skórzanymi loafersami. To prosty zestaw, ale ma wyraźny kontrast: matowa tkanina uspokaja stylizację, a zielony detal przyciąga wzrok przy dłoni.
Przy takim połączeniu dobrze sprawdza się kamień w głębokim, butelkowym odcieniu. Ja ograniczyłabym pozostałe ozdoby do srebrnych kolczyków wkrętek albo cienkiego łańcuszka. Duży naszyjnik i masywny pierścionek naraz mogłyby zaburzyć tę prostą, graficzną linię.
Srebrny pierścionek z zielonym kamieniem jaki wybrać na wieczór?
Na wieczorne wyjście pozwalam sobie na bardziej ozdobną oprawę, zwłaszcza gdy ubranie jest oszczędne. Satynowa sukienka w kolorze granatowym, czarnym lub śliwkowym tworzy z zielenią elegancki, ale nieoczywisty duet. Srebrny pierścionek z większym kamieniem może wtedy grać pierwsze skrzypce, szczególnie przy krótkich rękawach albo prostym dekolcie.
Do takiego zestawu dobieram sandały na cienkich paskach i małą kopertówkę bez dużych aplikacji. Jeśli sukienka ma już połysk, nie dokładam bardzo błyszczących kolczyków, bo światło odbijające się od satyny i metalu może dać zbyt dużo efektu naraz. Wolę jeden mocniejszy akcent niż biżuteryjny miszmasz.
Najbardziej uniwersalny wydaje mi się model, który da się połączyć zarówno z jeansami, jak i z prostą sukienką. Dzięki temu nie ląduje na dnie szkatułki po jednym wyjściu, tylko pracuje w garderobie przy różnych okazjach. U mnie właśnie ta możliwość miksowania ma największe znaczenie.
